wtorek, 25 kwietnia 2023

Uczenie się w bezpośrednim kontakcie z naturą 🌱🍃

 

Witam was z powrotem!

            Mam nadzieję, że korzystacie z cudownej pogody, która do nas przybyła. Nie przytaczam tutaj tego bez powodu, ponieważ wiedzieliście, że nauka w bezpośrednim kontakcie z naturą daje większe korzyści niż nauka w czterech ścianach np. w szkole? Chciałabym na ten temat dzisiaj z wami porozmawiać.

Słuchając ostatniego wykładu zapamiętałam kwestię dotyczącą nauki w terenie. Zapewne każdy z nas, kiedy robiło się ciepło prosił nauczyciela, aby ten wyszedł z wami, czyli całą klasą na świeże powietrze. Nauczyciel najczęściej się nie zgadzał. Czy miał z tym akurat rację? W moim odczuciu myślę, że nie. Zdecydowanie lepiej jest chociaż na chwilę odejść od tradycyjnego nauczania i sięgnąć nauczania na świeżym powietrzu.

Ja, kiedy byłam małą dziewczynką to pamiętam, że wszystko mnie ciekawiło. Wychowywałam się na wsi więc obcowanie z naturą było codziennością. Mama wtedy rozkładała mi kocyk na trawie, na który potem siadałam i wykonywałam różne czynności. Jedną z nich było to, że uwielbiałam kolorować kolorowanki oraz obserwować chodzące mrówki pomiędzy trawą. Otrzymałam wtedy też swoją pierwszą lupę od moich rodziców.

Wycieczki, spacery i praca w terenie to atrakcyjna (na pewno bardziej atrakcyjna niż szkolna ławka) forma uczenia się. Łączy ze sobą elementy nauki i zabawy. W taki sposób mogą zupełnie wiele pojąć w bezpośrednim kontakcie niż ze szkolnych podręczników. Podczas takiej formy pracy dzieci zaczynają stawać się bardziej aktywne. Zadają pytania, a następnie oczekują odpowiedzi na to co ich interesuje- w końcu to normalne u dzieci haha. Taka wycieczka przynosi również ukojenie dzieciom. Nie od dziś wiadomo, że kolorem, który w pewien sposób nas relaksuje jest to kolor zielony.

Ja jako przyszły pedagog na pewno chciałabym wykorzystać możliwość nauki na świeżym powietrzu. Ciekawym rozwiązaniem byłoby zastosowanie multisensoryki, czyli takiego procesu, w którym to dzieci za pomocą wszystkich swoich zmysłów poznają otaczający ich świat. Mam nadzieję, ze uda mi się to wykorzystać już za parę lat.


Na dzisiaj to koniec

Do zobaczenia

Julka

 

wtorek, 11 kwietnia 2023

Czy rośliny mogą być niebezpieczne? 🤔

 

Hejka!

            Na wstępie chciałabym zapytać jak minęły Wam święta. Ja Wam powiem, że dla mnie męcząco… Jak zawsze święta kojarzone są z odpoczynkiem to u mnie niestety tego odpoczynku było za mało zdecydowanie. Mimo, że pogoda nas nie rozpieszczała to przynajmniej można było liczyć na pyszne jedzonko😆 .

                Na początku wykładu otrzymaliśmy zadanie. Mianowicie trzeba było sporządzić rysunek lub coś innego aby przedstawić to w jaki sposób się uczymy i poznajemy edukacje społeczno- przyrodniczą. A oto moja mapa myśli:


Fotografia własna

            Już przechodząc do rzeczy, dzisiaj chciałabym Wam przedstawić dosyć straszne (przynajmniej w moim odczuciu) rośliny. Nie wiem dlaczego ale jedna z nich od zawsze budziła odrobinkę grozy, strachu… Może spowodowane to jest tym, że ta roślina jest całkiem wysoka w przeciwieństwie do innych. Przekonacie się zaraz sami ale nieraz już ją pewnie widzieliście.

            Rozmawialiśmy o roślinach baldachowatych. Pewnie zastanawiacie się teraz co to są za rośliny. Są to rośliny, które swoją łodygę mają pustą, a posiadają liście zazwyczaj ogonkowe tarczowate od okrągłych do lancetowatych bardzo wąskich. Taką rośliną jest np. koper.


https://fajnyogrod.pl/katalog-roslin/roslina/koper-ogrodowy/

            Z wykładu dowiedziałam się o istnieniu rośliny jaką jest arcydzięgiel litwor. Sama nazwa już wydaje się dosyć dziwna. Ta roślina posiada łodygę jak i korzeń o bardzo intensywnym zapachu. Jest jednak bardzo sprawdzonym sposobem na poradzenie sobie z zaburzeniami trawienia. Spotkać go możemy na południu Polski w Sudetach czy też Karpatach. Dużym zaskoczeniem było dla mnie to, że ta roślina wydaje dźwięk! Popularna jest także nalewka z arcydzięgla.

https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/leki/arcydziegiel-litwor-wlasciwosci-lecznicze-i-zastosowanie-aa-ZHE6-7ThT-YCMW.html

            Teraz czas na roślinę, o której zaczęłam pisać już na wstępie. Chodzi o barszczu sosnowskiego. Jest to roślina, która kwitnie latem. W tym czasie musimy na nią szczególnie uważać ponieważ w swoim składzie zawiera furanokumaryny, które prowadzą do podrażnienia dróg oddechowych oraz oczu. Pojawia się wtedy efekt otumanienia czyli inaczej rozkojarzenia. Dokładnie 3 lata temu zapadła mi dokładnie w pamięć jedna wiadomość z telewizji aby nie zbliżać ani nie zrywać tej rośliny i od tamtej pory na nią uważam. Ta roślina również wydaje zapach, który zbliżony jest do zapachu siana.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Barszcz_Sosnowskiego#/media/Plik:Heracleum_sosnowskyi_kz13.jpg

Na dzisiaj to tyle, uważajcie na te rośliny!

Do zobaczenia w następnym tygodniu, Julka ❤


piątek, 7 kwietnia 2023

Tulipanowy zawrót głowy! 🌷

 

Cześć!

            Witam Was po raz kolejny. Jak ostatnio mija Wam czas? Bo mi zdecydowanie za SZYBKO! Jeszcze powoli staje się coraz cieplej i od razu zaczyna być lepiej na duchu. Zgodzicie się ze mną?

            Dzisiaj chciałabym poruszyć temat, który kocham całym moim sercem a mianowicie chodzi tutaj o kwiaty. Czy Wy też lubicie kwiaty? Ja osobiście nie wyobrażam sobie wyglądu mojego pokoju bez ściętych kwiatów w wazonie. Żywe kwiaty mają to do siebie, że pozytywnie wpływają na moje samopoczucie oraz nabieram motywacji do działania. Oczywiście jeszcze podczas aktualnej pory roku mamy do czynienia z coraz większym wzrostem ilości kwiatów w naszych ogródkach lub przed naszymi domami.

            Kwiatem, którego temat chciałabym poruszyć jest tulipan. Nie muszę chyba nikomu przedstawiać tego pięknego kwiatka prawda? Wyrastają one często w naszych ogródkach. Są to rośliny cebulkowate czyli to znaczy, że w ziemi znajduje się cebulka, która gromadzi zapasy pokarmowe  niezbędne do przetrwania niesprzyjającego wegetacji okresu zimowego lub suszy. Tulipany należą do roślin liliowatych oraz występują w środowisku naturalnym w Afryce Północnej, Azji oraz Europie Południowej. Jest wiele odmian tulipanów np. tulipany dzikie. Te kwiaty kwitną przeważnie w marcu lub kwietniu.

            Na wykładzie dowiedziałam się, że tulipany to rośliny o działaniu toksycznym! Zawierają trujący związek alkaloid tulipinę, który działa trująco na bydło lub konie. Wiedzieliście o tym? Ja przez całe życie myślałam, że są to zwykłe i bezpieczne kwiaty, a tu proszę taka niespodzianka. Kolejną ciekawostką jest to, że tulipany wykorzystuje się do wielu przepisów kulinarnych.

            Czy wiecie, które miejsce na świecie słynie z uprawy tulipanów? Na pewno wiecie… Jest to Holandia. Tulipany są właśnie jednym z symboli Holandii. Stąd wywodzi się zjawisko niosące nazwę tulipomanią. W XVII wieku Holandię ogarnęło tulipanowe szaleństwo, zwane z resztą całkiem słusznie „tulipomanią”, a ceny za niektóre cebulki potrafiły osiągać wartość amsterdamskiej kamienicy. Holenderscy możni gotowi byli zapłacić fortunę za jak najbardziej wyszukane odmiany kwiatka.

          

https://www.wiatrak.nl/34158/kwietniowe-pola-tulipanow

             Na dziś to już koniec. Na zakończenie wrzucam Wam zdjęcie tulipanów, które aktualnie stoją u mnie w domu. Życzę Wam Miłego dnia! 


Fotografia własna

czwartek, 23 marca 2023

Motyl- listonosz kwiatów 🦋🌸

 

Hejka!

Na samym początku chciałabym Was zapytać jak minął wam weekend? Bo mi super! Nareszcie robi się ciepło i można wyjść na zewnątrz i spędzić czas z bliskimi nam osobami. Wiosną zaczynają występować coraz częściej pewne owady jakimi są motyle. To właśnie o nich była mowa na naszym poniedziałkowym wykładzie z edukacji społeczno- przyrodniczej.

Najpierw przypomnieliśmy sobie cykl rozwojowy motyla. Najpierw są jaja, potem gąsienica, poczwarka i na końcu piękny motyl. Tutaj zdjęcie tego jak wygląda.  

http://apollo.natura2000.pl/motyle.php?dzial=2&kat=11

         Gdy mówimy o zwierzętach przesypiających zimę, myślimy zazwyczaj o niedźwiedziach. Jednak nie dotyczy to tylko takich zwierząt ale i naszych tytułowych motyli. Wczesną wiosną możemy zaobserwować już pierwszego motyla jakim jest cytrynek latolistek. Akurat ten motyl na zimę nie odlatuje. Swoją nazwę zawdzięcza m.in. dlatego, że przypomina on latającego listka. Możemy go zauważyć w naszych ogrodach, na polanach i w lasach.


https://zwierzetainformacje.pl/latolistek-cytrynek/

        Kolejnym ciekawym motylem jest rusałka admirał. Mogę z ręku na sercu stwierdzić, że każdy z Was chociaż raz w swoim życiu widział ten typ motyla. Jest to motyl, który występuje w środowisku w dwóch pokoleniach: pierwsze to przełom lipca i sierpnia, a drugie pokolenie przełom września i października. Jego ubarwienie to kontrastowe czerwone pasmo na ciemnym tle oraz białe plamki przy szczycie przednich skrzydeł.


https://poradydomowe.pl/motyle

    W moim ogrodzie rok temu udało się uchwycić motyla o nazwie rusałka pokrzywnik. To motyl, który jest dość powszechny, o beżowych skrzydłach, z ciemnym zygzakiem na konturze i również ciemniejszymi, granatowymi plamkami, na przedniej krawędzi skrzydeł trzy czarne plamki i mniejsza biała, dolna powierzchnia skrzydeł beżowo-szara.

            

Fotografia własna

    Ale czy wiecie, że wśród pięknych motyli możemy znaleźć także motyle drapieżne? Sama byłam w szoku jak się o tym dowiedziałam ponieważ nie wiedziałam, że takie motyle naprawdę istnieją. Możemy do nich zaliczyć modraszkę.

W tym tygodniu odwiedziłam Muzeum Przyrody w Olsztynie. Tam też znalazłam gatunki wszystkich motyli. Dzielą się na motyle dzienne i nocne. Było ich naprawdę dużo, zobaczcie sami. 


Fotografia własna

Na dziś to tyle

Życzę spokojnego wieczoru

Julka 😊

poniedziałek, 20 marca 2023

Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty! 🌷🌸

 

            Witam Was już w czwartym wpisie na moim blogu. Dzisiejszy wpis będzie poświęcony mojej ulubionej porze roku- wiośnie. Aktualnie pogoda za oknem nie jest typowa dla tej pory roku ale miejmy nadzieję, że niedługo się to zmieni. W wiośnie lubię najbardziej to, że dzień staje się dłuższy przez co możemy wykonać więcej czynności oraz to, że z dnia na dzień zaczyna być cieplej. Przyroda czyli rośliny jak i także zwierzęta budzą się do życia co skutkuje potem pięknym krajobrazem. Możemy go popodziwiać wychodząc na długie spacery, wychodząc na przejażdżkę rowerową lub nawet wyjść na rolki do pobliskiego parku z koleżanką.

            Ostatnio kiedy przyjechałam do Olsztyna z mojej rodzinnej miejscowości w ogrodzie przed blokiem ukazały mi się przebiśniegi. Przebiśniegi to kwiaty, które kwitną z początkiem lutego do końca kwietnia. Są jednymi z najwcześniej zakwitających roślin. Jego kwiaty są pachnące, lubiane przez pszczoły. Ma bardzo charakterystyczną budowę. Jego płatki są w kolorze białym. Płatki korony reagują na zmianę temperatury i zamykają się na noc lub przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych. Pewnie wszyscy znacie doskonale ten jakże piękny oznak wiosny.


                Również przed blokiem, w którym mieszka moja koleżanka udało się je zaobserwować. Obok znalazły się też piękne, fioletowe kwiaty, które zaczynają rosnąć na wiosnę. Są to krokusy. Przybierają one różne kolory: są białe, fioletowe, żółte, różowe a także niebieskie. Ja tylko widziałam żółte oraz fioletowe.



            Nie ma wiosny także bez owada jakim jest pszczoła. Oczywiste jest stwierdzenie, że bez pszczół, które poprzez zapylanie kwiatów produkują potem miód, który możemy wykorzystać wszędzie. To jest bardzo niezwykłe jak takie małe istoty potrafią wzajemnie pracować ze sobą w grupie i być tak pracowite.


https://upwr.edu.pl/aktualnosci/pszczoly_w_miescie-741.html

            Kończąc już ten wpis, chciałabym się podzielić jeszcze ważną kwestią. Mianowicie chodzi tutaj o przyrodę (ciężko było się domyślić 😊). Pragnę abyście szanowali każdego dnia przyrodę ponieważ ona doskonale wpływa na nasze samopoczucie i działanie.

            Dziękuje za dziś, Julka 😊

           

środa, 8 marca 2023

Czy smoki naprawdę istnieją?

 

Heeeeeeej!

            Witam się już z Wami w środę 8 marca. Na początku chciałabym życzyć Wszystkiego Najlepszego z okazji Naszego dnia- Dnia Kobiet. Przesyłam najserdeczniejsze życzenia oraz buziaki! Pamiętajcie, jesteście niesamowite!

            Nadszedł poniedziałek, a więc jest to pora na kolejny wykład z Edukacji społeczno- przyrodniczej. Ten wykład zapadł mi w pamięć bardzo mocno. Rozmawialiśmy np. o smokach, o których dzisiaj będzie mowa 😊.

            Czy ktoś z was zastanawiał się kiedyś kim są, gdzie się znajdują lub co robią? Możemy je znaleźć w herbach różnych miast ale także i w flagach państw. Jednym z tych państw jest Walia.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Walia

 W Krakowie możemy znaleźć pomnik Smoka Wawelskiego, który zieje ogniem co trzy minuty. A czy smoki faktycznie zionęły ogniem i czy to jest możliwe dowiecie się w dalszej części wpisu…




Fotografia własna

            Jak myślicie smoki do jakiej grupy zwierząt należą? Ja wtedy dosłownie byłam w szoku, że ich przyporządkowanie do danej grupy jest tak trudne. Ostatecznie prawidłową odpowiedzią jest to, że smoki należą do kręgowców oraz gadów. W takim razie jakie posiada cechy, że należy do gadów??? Jedną z takich cech jest to, że wykluwają się z jaj, a drugą z cech to ich skóra, która pokryta jest łuskami.

            Myślicie, że smoki latały? Mogłyby, jednak prawidłową odpowiedzią jest to, że smoki NIE LATAŁY! Zapytacie pewnie dlaczego? Już Wam wyjaśniam.  Skrzydła smoków to są nieprzekształcone kończyny. Zdziwiło Was to? Bo mnie bardzo. W bajkach spotykaliśmy się z tym, że smoki latają a tutaj taka niespodzianka…

            Nadszedł czas na najważniejszą informację dzisiejszego wpisu. Czyli czy smoki faktycznie ziały ogniem? Tutaj kolejna smutna wiadomość, niestety nie ziały. Nie znamy takich zwierząt. Aby mogło do takiej sytuacji dojść musiałby wystąpić surowiec w postaci metanu, iskra oraz krzesanie ognia. Smoki musiałyby również odżywiać się roślinami, czyli musiałyby być roślinożerne.

            Kolejnym intrygującym faktem jest to, że gdyby istniały na naszym świecie aktualnie smoki to prowadziłyby dzienny tryb życia. Gdzie by się osiedliły? Tego nie wie nikt. Jestem ciekawa odpowiedzi dzieci. To jak dużą dzieci posiadają wyobraźnię mogłoby prowadzić do interesujących rozwiązań. Na pewno takie pytanie zadam im w mojej przyszłej pracy pedagogicznej.

Na dzisiaj to wszystko, dziękuje Wam i do zobaczenia niedługo!

Julka

           

 

czwartek, 2 marca 2023

Ziemia- nasza planeta

 

27.02.2023 r.

„Ziemia- nasza planeta”

Witam was serdecznie już w drugim wpisie na moim blogu. Naszym tematem, który dzisiaj poruszymy to temat związany z Naszą planetą, na której toczy się życie. Zastanawiał się pewnie każdy z was jaki kształt ma Ziemia, dzisiaj poznacie odpowiedź! Jednak było wiele przypuszczeń związanych z kształtem planety zanim doszło do jednoznacznej prawdy. Niektórzy mówili, że Ziemia jest płaska i posiada kształt talerzyka, a jeszcze inni mówili, że Ziemia jest kulą.

Ziemia jest jedną z ośmiu planet naszego Układu Słonecznego. Zajmuje trzecie miejsce od strony Słońca. Wyróżnia się na tle innych planet tym, że to jest jedyna planeta na której właśnie toczy się życie oraz występuje na niej tlen, który jest niezbędny dla Naszego codziennego funkcjonowania.

https://tvn24.pl/tvnmeteo/nauka/ile-jest-planet-w-ukladzie-slonecznym-5422361

 

              Na samym początku lekcji zaczęliśmy badać jak to się dzieje, że Ziemia jest kulą. Wykonaliśmy eksperyment z latarką oraz zwykłą piłką plażową. Świeciliśmy latarką na piłkę w ciemnej sali, aby było można dostrzec efekty pokazane na ścianie. Potem czekało nas trochę historii…

            Dowiedzieliśmy się, że Arystarch z Samos dokonał obliczeń, że Ziemia, Słońce oraz Księżyc posiadają wzajemne położenie.

https://wielkahistoria.pl/arystarch-z-samos-to-on-pierwszy-odkryl-ze-ziemia-krazy-wokol-slonca/

Eratostenes jako pierwszy zmierzył obwód Ziemi.  

https://nauka.rocks/obwod-ziemi/

Eratostenes zmierzył kąt i obliczył, że to około 1/50 obwodu, więc jeśli odległość między Aleksandrią a Syene wynosi 5000 stadionów, pełny obwód Ziemi musi być 50 razy większy – 250000 stadionów. To była informacja, która bardzo mnie zszokowała, ponieważ nie sądziłam, że można wykonać aż takie obliczenia!

Kolejnym Naszym badaniem było to, jak zmienia się oświetlenie Ziemi podczas wszystkich pór roku. Dowiedziałam się, że jest aż 6 pór roku, a są nimi: przedwiośnie, wiosna, lato, szaruga jesienna, złota Polska jesień oraz zima.

Pan Profesor nas zapytał później czy wiemy jak możemy udowodnić, że Ziemia posiada kształt kuli. Powiedziałam wtedy mojej koleżance sposób, który jest mi znajomy już od dziecka. Chodzi tutaj o to, że jeśli ustaniemy nad brzegiem morza to możemy dostrzec z oddali jak statki pojawiają się i znikają na horyzoncie. Moja teza okazała się wtedy prawidłowa, ponieważ została wypowiedziana przez naszego Profesora.

            Dużym zainteresowaniem było dla mnie również zapoznanie się z Kamishibai. Jest to japońska sztuka opowiadania historii za pomocą ilustracji wykonanych na kartonowych planszach, wsuwanych do małej, płaskiej, drewnianej, otwartej częściowo skrzynki, pełniącej rolę sceny/ekranu. Jedna z nas opowiedziała nam bajkę dokładnie zmieniając ilustracje.

            Na sam koniec Naszych zajęć użyliśmy ChatuGPT. Każda z nas miała za zadanie stworzyć bajkę o porach roku dla dzieci. Dzieliłyśmy się swoimi bajkami, ponieważ każda z nas miała zupełnie coś innego. Jak mam być szczera, nie było to trudne. Na pewno ChatGPT jeszcze do czegoś użyje. Oto powstała moja bajka: 

Polecenie: Napisz bajkę dla 6 letniego dziecka o porach roku, w której będą występować rozmawiające ze sobą zwierzęta i zawiera morał, że każda pora roku posiada w sobie coś pięknego. 

 

Pewnego dnia, gdy słońce było na niebie jasne i gorące, siedziała na gałęzi drzewa sroka. Zauważyła, że liście drzew są zielone, a trawa jest bujna i zielona. Sroka powiedziała do swojego przyjaciela, wiewiórki: "Och, jak piękna jest ta zieleń! Lato jest najlepszą porą roku, nie uważasz?". 

 

Wiewiórka odpowiedziała: "Ależ tak nie jest! Jesień jest najlepszą porą roku. Liście drzew stają się kolorowe i spadają na ziemię. Jest tak pięknie!". 

 

Sroka zastanowiła się chwilę i powiedziała: "Nie, zima jest najlepszą porą roku. Śnieg pokrywa ziemię i drzewa, a my możemy się bawić w śniegu!". 

 

W tym momencie dołączył do nich królik. "Wiosna jest najlepszą porą roku!" – powiedział. "Liście i śnieg znikają, a na ich miejsce pojawiają się kolorowe kwiaty i trawa. To taki piękny czas!" 

 

Sroka, wiewiórka i królik zaczęli się kłócić o to, która pora roku jest najlepsza. Zobaczyła to sowa, która usiadła na pobliskiej gałęzi i powiedziała: "Drogie zwierzęta, każda pora roku ma w sobie coś pięknego. Lato daje nam ciepło i słońce, jesień – kolorowe liście, zima – biały śnieg, a wiosna – kolorowe kwiaty. Nie powinniśmy kłócić się o to, która pora roku jest najlepsza. Powinniśmy cieszyć się każdą porą roku i doceniać to, co ona nam daje". 

 

Zwierzęta zrozumiały, że sowa ma rację. Od tej pory, kiedy nadchodziła kolejna pora roku, cieszyły się nią i doceniały piękno, które niesie ze sobą każda pora roku. 

 

Morał tej bajki jest taki: Każda pora roku ma swoje piękno i warto doceniać to, co nam daje. Nie powinniśmy kłócić się o to, która pora roku jest najlepsza, bo każda z nich jest wyjątkowa i ma w sobie coś pięknego. 

            To były naprawdę udane zajęcia i czekam z niecierpliwością na następne!

Do zobaczenia!

Julka

Z wycieczką po parkach... 🍃🌷

  Hejka!             Czy tylko ja się nie mogę już doczekać wakacji? Niestety trzeba jeszcze trochę poczekać i upragniony przez wszystkich...